środa, 20 marca 2013

Wyżej

Dzień
dobudował kolejny stopień
wchodzę wyżej
zanim noc
nie oblodzi
danej mi szansy
na poszerzenie widnokręgu

Pierwszy dzień wiosny

Siadam na klepisku
i patrzę
jak zima przeciąga się
w promieniach słońca

Śnieg razi w oczy
i łzy płyną
po zmarzniętych policzkach

Marzanna nie zamierza
zanurzyć nawet jednej stopy

SMS / SOS

Piszę do ciebie
esemesa
trochę z przemyśleń
i z przyzwyczajenia

W naiwności
czekam na odpowiedź
którą znałam już
zanim sięgnęłam po komórkę

Tak mnie wychowano
(akcja-reakcja)
Telefon ląduje w torebce

Zawsze odpowiadasz
-milczeniem

Lipowa

Między szpalerem rozłożystych lip
a drogą płożącą się w ich cieniu
toczy się
mordercza walka
o aromat
właściwości
rój pszczół

Wylany asfalt
zdegradował drzewa
do stopnia
ulicy Lipowej

Zielona

Na ulicy Zielonej
jest szaro
kurz wdziera się
w kielichy wychudzonych kwiatów

Motyl przysiadł
na szklance z wodą
z samobójczymi zapędami

Na ulicy Zielonej
zamieszkała poetka
z zamiarem uratowania motyla
i odszukania wizjonera
tych zieloności

niedziela, 17 marca 2013

Ona



Wierszopisaniem zapełnia
każdą wolną chwilę,
bez wzorów i wzorców,
-zwyczajną czcionką.

O wczesnym przedwiośniu,
gęsiej skórce ,odcisku na śniegu.
Gdzieś spod serca lawiną gorąca
wyrzuca odruchy.

Często na łąki wychodzi.
Trampki, jeansy, koszula.
Czegoś szuka,
a znaleziny otula słowem.

Bywa mostem,
przez nią przebiegają spojrzenia.
Brzegi - jego i jej
w vistość spina
klamrą wiersza.





Obrazek Julii P.znaleziony w internecie.

poniedziałek, 11 marca 2013

satyrka- kosmiczna


leci sobie kamyk z nieba
rozmiarowo jak potrzeba
trochę trząchnął ludem głupim
i z marazmu go ocucił

w atmosferę wleciał dziarsko
nagle żwiru stał się garstką
bo to taki ziemski myk
co z kosmosu spalić w mig

Tadeusz

Nie wszyscy muszą rodzić się ze skrzydłami, ale każdy powinien mieć u ramion specjalny zaczep, do którego Wszechświat podepnie skrzydła, by ...