Nim droga na którą wejść muszę
zostanie ubita
a ścieżka wyznaczona
napiszę dla Ciebie pożegnalny list
Podziękuję w nim
Tobie i światu całemu
że mnie przygarnęliście
zaakceptowana łatwo wędrowałam
wyściełanymi ścieżkami
Ale teraz czas nadszedł
by własną drogę ubić
choćby stopy krwią podeszły
a odciski łzy z oczu wyciskały
Już czas puścić dłoń opiekuna
i zawierzyć intuicji
już chcę, muszę
zdobyć się na odwagę
by z życia mego zdać sprawozdanie
i na końcu tej drogi
otrzymać świadectwo dojrzałości
piątek, 6 czerwca 2008
Co czuł kiedy Ją tworzył ?
Artysta zatapiający dłonie w masie
już wiedział czego chce
już bawił się widokiem dzieła
które powstawało
ośnieżone wierzchołki zachwycały
tak samo
jak zachwycają teraz mnie
tryskająca ze szczelin lodowatość
przemywa spojrzenie
otrzeźwia
pobudza
ugniecione, wypielęgnowane
dopracowane
A ja patrzę
i wiem co czułeś
kiedy to dla mnie tworzyłeś
Bo dając mi ten dar
dołożyłeś coś jeszcze:
wrażliwość na piękno
już wiedział czego chce
już bawił się widokiem dzieła
które powstawało
ośnieżone wierzchołki zachwycały
tak samo
jak zachwycają teraz mnie
tryskająca ze szczelin lodowatość
przemywa spojrzenie
otrzeźwia
pobudza
ugniecione, wypielęgnowane
dopracowane
A ja patrzę
i wiem co czułeś
kiedy to dla mnie tworzyłeś
Bo dając mi ten dar
dołożyłeś coś jeszcze:
wrażliwość na piękno
sobota, 31 maja 2008
Ukołyszcie mnie trawy....
Moją samotnią łąka
rozedrgana milionem istnień
rozbrzęczana
ziemię do snu kołysze
drzewa słuchają westchnień
chyląc gałęzie
głaszczą rozwiane włosy traw
wiatrom spokój nakazując…
niech nie odstraszają myśli
nieśmiało przysiadłej na czole
szukającej w oczach potwierdzenia
że jest dobra
że warta uwiecznienia
że złota....
Tańczcie zielone trawy
bujajcie się w tańcu życia
by po płodności swojej
zmienić barwę
szelestem swym snujcie historię
powstawania
a w dojrzałości swej zamrzyjcie
dając początek nowemu....
poniedziałek, 19 maja 2008
Modlitwa
Panie mój proszę Cię
Zechciej znów wybawić mnie
Z sideł zła
W które weszłam nieopatrznie
Panie mój wybacz mi
Wszystkie zmarnowane dni
Słabość mą proszę Panie
Mi zapomnij
Tak bardzo chciałabym byś Panie
Tej modlitwy wysłuchał
I wybaczył mi
Zwątpienie...
Przyjmij ją, błagam z całych sił
Tę żałość którą dziś wylewam
Przed Majestatem Twym
Naucz mnie cierpliwości
Zaszczep w sercu ziarno miłości
I nie odrzuć błagania mego
Z serca Cię proszę
Zechciej znów wybawić mnie
Z sideł zła
W które weszłam nieopatrznie
Panie mój wybacz mi
Wszystkie zmarnowane dni
Słabość mą proszę Panie
Mi zapomnij
Tak bardzo chciałabym byś Panie
Tej modlitwy wysłuchał
I wybaczył mi
Zwątpienie...
Przyjmij ją, błagam z całych sił
Tę żałość którą dziś wylewam
Przed Majestatem Twym
Naucz mnie cierpliwości
Zaszczep w sercu ziarno miłości
I nie odrzuć błagania mego
Z serca Cię proszę
sobota, 17 maja 2008
Dla niego....
Płyną po niebie spokojne i leniwe
Wiatr artysta bawi się w rzeźbiarza
Na soczystej trawie wygodnie ułożona
Podziwiam te dzieła
I marzę....
Chciałabym jak te chmury po niebie wędrować
Podziwiać z wysoka cudne krajobrazy
W pamięci widoki najmilsze zachować
Jak w szkatułce na skarby
Tak mi się marzy....
Wyobraźnią próbuję prześcignąć artystę
Zanim stworzy coś, już znać zamysł jego
I maluję z nim wzory na błękitnym tle nieba
To jest nasza randka :)
Jestem tu dla niego :)
Wiatr artysta bawi się w rzeźbiarza
Na soczystej trawie wygodnie ułożona
Podziwiam te dzieła
I marzę....
Chciałabym jak te chmury po niebie wędrować
Podziwiać z wysoka cudne krajobrazy
W pamięci widoki najmilsze zachować
Jak w szkatułce na skarby
Tak mi się marzy....
Wyobraźnią próbuję prześcignąć artystę
Zanim stworzy coś, już znać zamysł jego
I maluję z nim wzory na błękitnym tle nieba
To jest nasza randka :)
Jestem tu dla niego :)
czwartek, 15 maja 2008
Moje oczy roześmiane :))))
Do tej pory śmieją mi się oczy
Nakarmione widokiem Tatr
Zachwycona pejzażem uroczym
Wsłuchuję się w górski wiatr
Ziąb na stopach czuję przenikliwy
Gdy potokiem rwącym je przemywam
Dreszcz przechodzi w pisk radosny
Jestem szczęśliwa
Darowałeś mi przygodę
Chwil radosnych bukiet dałeś
Z głębi serca Ci dziękuję
Że mnie tam zabrałeś :))))
Nakarmione widokiem Tatr
Zachwycona pejzażem uroczym
Wsłuchuję się w górski wiatr
Ziąb na stopach czuję przenikliwy
Gdy potokiem rwącym je przemywam
Dreszcz przechodzi w pisk radosny
Jestem szczęśliwa
Darowałeś mi przygodę
Chwil radosnych bukiet dałeś
Z głębi serca Ci dziękuję
Że mnie tam zabrałeś :))))
wtorek, 6 maja 2008
Dzień ( rok i cała reszta ) mamy
Za łagodne spojrzenie
Kocham Ciebie Mamo
Za promienny uśmiech
Co wita mnie co rano
Kocham Cię gdy mnie głaszczesz
Gdy na moich występach
bardzo głośno klaszczesz
Kocham Cię wieczorem
w południe i rano
Tylko dlatego, że Ty
Jesteś właśnie MOJĄ Mamą :)
Kocham Ciebie Mamo
Za promienny uśmiech
Co wita mnie co rano
Kocham Cię gdy mnie głaszczesz
Gdy na moich występach
bardzo głośno klaszczesz
Kocham Cię wieczorem
w południe i rano
Tylko dlatego, że Ty
Jesteś właśnie MOJĄ Mamą :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Tadeusz
Nie wszyscy muszą rodzić się ze skrzydłami, ale każdy powinien mieć u ramion specjalny zaczep, do którego Wszechświat podepnie skrzydła, by ...
-
Jedno ciepłe spojrzenie zatrzymało czas. Nagle zakwitły ulice Zapach miasta przypominał aromat frezji W Twoich oczach iskierka tańczyć zaczę...
-
Przeczytałam książkę „Marzenia kontrolowane” autorstwa Grażyny Wieczorek. Przeczytałam i przystanęłam, by zebrać wszystkie myśli, które napł...
-
Nie wszyscy muszą rodzić się ze skrzydłami, ale każdy powinien mieć u ramion specjalny zaczep, do którego Wszechświat podepnie skrzydła, by ...