niedziela, 23 grudnia 2007

????????????????????????????????????????

Pytam się czasu , co płynie cicho
Gdzie miłość moja się skryła
Jak mam ją szukać
Pod co mam zajrzeć
Bym w porę odnaleźć zdążyła

Gdzie się podziała radosna rozterka
Że szczęście przede mną się chowa
Jak w ciuciubabce z dziecięcych wspominek
Przepaskę zdjąć z oczu gotowa

Wspomnienia dawno pokryły się kurzem
A pamięć wyparła już dreszcze
Nostalgia obręczą serce oplata
Czy poznam uczucie to jeszcze?

Dla Ciebie

Dla Ciebie uśmiech -Tobie uśmiech dałabym
Dla Ciebie miłość - całą miłość z wszystkich sił
Dla Ciebie kwiaty - Tobie kwiaty z wszystkich pól
Dla Ciebie serce...
Dla Ciebie morze - Tobie morskiej fali szum
Dla Ciebie góry - górski potok w toni chmur
Dla Ciebie wolność - którą posiąść może ptak
Dla Ciebie życie...

Więc do widzenia, na pewno znów spotkamy się
Więc do widzenia, to lato nie skończyło się
Więc do widzenia, ja czekać będę pośród łąk
przy szumie wód...
Więc do widzenia, Twa miłość nie pozwoli Ci
zapomnieć o mnie…
I szukać będziesz wszystkie dni
i przyjdziesz do mnie,
by znów z uśmiechem serce swoje dać

A jeśli nawet letnie się rozmyją sny
To przyjdzie jesień i jesienne z nieba łzy
Strużką na policzku przypomną Ci że
Ja kocham Cię.
Już przyszedł wieczór
Stoisz na rozstaju dróg
Którą wybierzesz
Która zechce naszych stop
gdy się spotkamy, kiedy drogi zejdą się
Czy mnie przytulisz ?

czwartek, 13 grudnia 2007

Lot przez krainę marzeń...

Kiedyś śniłam że latam.
Siłą woli unosiłam ciało do góry.
Czułam jak przepełnia mnie szczęście,
jak współgram z moją wyobraźnią i pragnieniem
Śliczny to był sen.... taki co zapada głęboko w serce.
Takie sny nie odchodzą w niepamięć...
Unoszę się nadal przepełniona marzeniami.
z zakamarków pamięci wyciągając wspomnienia
cudnych snów, wspaniałych przeżyć, tkliwych poruszeń serca...

I dziergam piórem na papierze te motyle,
które przysiadają na sercach wrażliwych ludzi,
wywołując mieszaninę uczuć...
od złości poczynając, na łzie wzruszenia kończąc.

Fruwają tak sobie te moje motylki
od serduszka do serduszka...
A ja już wiem,
że mój sen o lataniu się ziścił....
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

wersja poprawiona 08. 02. 2010 rok
..................................

Lot przez krainę marzeń

Kiedyś śniłam że latam.
Siłą woli unosiłam ciało do góry.
Czułam jak przepełnia mnie szczęście,
jak współgram z moją wyobraźnią i pragnieniem.
Śliczny to był sen, taki co zapada głęboko w serce.
Takie sny nie odchodzą w niepamięć...

Unoszę się nadal przepełniona marzeniami.
z zakamarków pamięci wyciągając wspomnienia
cudnych snów,
wspaniałych przeżyć,
tkliwych poruszeń serca.

I dziergam piórem na papierze te motyle,
które przysiadając na sercach wrażliwych ludzi,
wywołują przesiąkanie trzepoczących uczuć.

Fruwają tak sobie te moje motylki
od serduszka do serduszka,
a ja już wiem,
że mój sen o lataniu się ziścił.

Szczerość serca....


Tak lekko stąpam, gdy jesteś obok mnie
jakbyś od Ziemi wyprosił dla mnie
mniejsze przyciąganie.

Tak łatwo się uśmiecham,
gdy przemykasz przez moje myśli,
jak gdyby wyobraźnia łaskotała kąciki ust.

Czuję się piękna, bo taką mnie widzisz.
Swoim zachwytem ujmujesz mi lat.

I tak przyjemnie mogę śnić o prawdziwej miłości,
bo jesteś obok
i pozwalasz mi na to.

niedziela, 25 listopada 2007

Mój wszechświat

tak niewiele trzeba nam
by wszechświata poczuć moc
mały kącik, dobry nastrój i przyjaciel
jakaś muza ulubiona, jakieś wino musujące
żart zabawny, który przecież dobrze zna się
czasem jakaś historyjka, trochę głupia i komiczna
czasem dotyk, taki niby od niechcenia.
i ta przestrzeń między nami
coraz bardziej sensoryczna
i ta "chemia"pulsująca aż do wrzenia

nie potrzeba wielkich mocy
by w przestrzeni się odszukać
i połączyć ciała na wspólnej orbicie
iskry w oku-pozwoleniem
by do serca móc zastukać
z zaproszeniem na wędrówkę poprzez życie

Wierszowanka number two

Dziś na mojej drodze
stanął pewien Pan
Zapytałam bardzo grzecznie
jaki miał w tym plan.
Czemu drogę mi zachodzi,
robi sobą cień
Słońca przecież na lekarstwo,
no i krótki dzień
Ten uśmiechnął się szelmowsko
i puścił mi oko
-Jedno słońce mam przed sobą
a drugie wysoko
Pragnę dziś zaprosić panią
o wieczornej porze,
aby światłem swym raczyła
się podzielić może.......
By osobę Jej przemiłą
uśmiech opromienił
i ponury chłodny wieczór
w barwne zorze zmienił.......
Propozycja dość kusząca
Komplementów morze....
-Tylko że ja proszę Pana
naturalne wolę zorze
a swym światłem i radością
chętnie się podzielę
z kimś , kto moją jest miłością
i znaczy tak wiele.......

poniedziałek, 5 listopada 2007

Jesienne szarości

Szare życie ubieram w słowa....
Czasem przystrajam je odświętnie, kolorowo
i udaję, że się z nim integruję...
A czasem przyodziewam je w łachmany
i niczym "dziady" przy kościele
poddaję łasce i niełasce czytelników...

Tadeusz

Nie wszyscy muszą rodzić się ze skrzydłami, ale każdy powinien mieć u ramion specjalny zaczep, do którego Wszechświat podepnie skrzydła, by ...